czwartek, 24 października 2013

" Niezwykła czerwonowłosa "

ROZDZIAŁ 1

Było bardzo wcześnie. Ledwie co wstało słońce. Na dworze panowała nie przyjemna aura. Mgła snuła się po chodnikach, jakby chcąc na siłę dotrzeć w każdą uliczkę i najmniejszy zaułek pobliskich zabudowań. Padał lekki deszcz. Nie był to jednak przyjemny, orzeźwiający, letni deszczyk. Był to jesienny, bardzo nie przyjemny deszcz. Dodawał on całemu obrazowi smutku i mroku. Drzew  kołysały się na przenikliwym, ostrym wietrze. Były one pozbawione wszelkich liści, a ich gałęzie były jedynie wyschniętymi patykami. Niebo całe było zakryte chmurami, nisko osadzonymi nad ziemią. Mokry chodnik i wyschnięta, żółtawa miejscami trawa, sprawiały, że wszystko wyglądało szkaradnie. Nic, absolutnie nic nie mogło poprawić humoru, patrząc na taki krajobraz. Całości dopełniało słońce, widoczne, ale nie świecące. Bardzo słabo wydobywało się zza chmur, ale można było je zauważyć. Jednak mimo że widoczne,  nie świeciło. Patrząc  na taki plener , człowiek nie mógł mieć dobrego humoru. Nastrój jaki panował mógł doprowadzić do przygnębienia, a wręcz do depresji. Jednak najwidoczniej nie wszystkich...

Pogoda panująca na zewnątrz okrutnie odbijała się na nastrojach uczniów. Szkoła była nadzwyczaj cicha i stonowana. Młodzież nie szalała na korytarzach, prawie nikt się nie śmiał ani nie hałasował. Brak szkolnego harmideru i bałaganu wyglądał bardzo podejrzanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz